-Nigdzie nie idziesz! - powiedział twój zły , chłopak Max
-Spierdalaj ! - powiedziałaś wyrywając się
Nic cię nie mogło powstrzymać , musiałaś tam być to było twoje marzenie . Koncert One Direction . Cudem udało ci się zdobyć bilet. Biegłaś słysząc za sobą krzyki, na szczęście mieszkałaś niedaleko stadionu . Weszłaś szybko nie zastanawiając się . W ostatniej chwili zajęłaś miejsce przy scenie , a chłopcy wlecieli na scenę . Zaczęli śpiewać WMYB , LWWY , LT , OWOA oraz inne piosenki , na koniec zaśpiewali Moments .
Płakałaś razem z poznanymi Directionerkami .Niestety po półtorej godzinie koncert się skończył . Wyszłaś z koncertu i zobaczyłaś Maxa . Był bardziej wściekły niż wtedy gdy poszłaś na koncert Justina Biebera . Byłaś z nim tylko dlatego , żeby odpłacić się byłemu ale teraz nie był ci już potrzebny , postanowiłaś , że nigdy tu nie wrócisz ( do Polski ) miałaś zamiar wyjechać za granice miałaś już dość pieniędzy . Jednak on wypatrzył cię w tłumie i zaczął biec za tobą . Poczułaś silny ból i upadłaś na ziemię . Nagle jakiś chłopak podbiegł do ciebie , nie rozpoznałaś go , bo było ciemno . Maxowi dał w twarz aż upadł , a ciebie wziął za rękę i weszliście do jakiegoś pomieszczenia .
-Dziękuje - powiedziałaś ocierając łzę
-Nie ma za co - powiedział chłopak .Nagle zapaliło się światło , przed sobą zobaczyłaś Zayna , który trzymał cię za ręce , a przed wami stała reszta 1D .
-Zayn miałeś iść tylko zapalić , a nie przyprowadzać obce dziewczyny - zaśmiał się Niall
-Ładne dziewczyny - dodał Harry
-Ty jesteś ...... wy jesteście ........... widzę gwiazdki - powiedziałaś mdlejąc na szczęście Zayn cię złapał
.............................................................................................................................................................
Co dwa dni dodaje nowy rozdział :)
PLIS KOMENTUJCIE ♥
PLIS KOMENTUJCIE ♥
Hahahah :D Moja propozycja się przydała (Max)| Co do rozdziału to fajnie się wszystko zapowiada ;) Jak nadal będą takie fajne to z przyjemnością do obserwowanych dodam *.* | Zapraszam do mnie: not-so-strong-anymore.blogspot.com Życzę weny, Jula xx
OdpowiedzUsuń